Zeszły rok okazał się być śródziemnomorski,
przede wszystkim włoski -
choć znalazło się także miejsce na chorwackie wybrzeże ;)
Tutaj natomiast magiczne Capri - koniecznie do powtórzenia :)
Nie po drodze mi ostatnio z aparatem,
albo ciężko o kliszę, albo bateria akurat postanawia się skończyć ;)