11 października 2017

DWA W JEDNYM





Laotańskich kadrów ciąg dalszy -
będąc w Louangphrabang
nie mogliśmy odmówić sobie rejsu po Mekongu,
którego punktem kulminacyjnym była wizyta w jaskini Pak Ou
i wycieczki songthaewem w rajskie zakątki wodospadów Kuang Si.
    

5 komentarzy:

  1. Wspaniałe zdjęcia. Pewnie to była przygoda życia. :) Zdjęcia z klimatem.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że jeszcze przede mną jakaś przygoda życia ;)
      i wcale nie musi być taka daleka :)

      Usuń
  2. Świetne zdjęcia :) Na wyjazdach też fotografujesz głównie analogiem, czy jednak bierzesz cyfrówkę, żeby mieć trochę więcej zdjęć ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj ! nie mam cyfry :>
      i w ogóle mi jej nie brakuje ;)
      sześć klisz, na dłuższy wyjazd, zawsze starcza ;) - dwieście szesnaście zdjęć to i tak dużo :)
      Pozdrawiam !

      Usuń
    2. Kurcze, rzeczywiście :) Po prostu nie pomyślałam, że przecież można wziąć aż tyle filmów ;)

      Usuń