03 lipca 2016

POWROTY



Nie myślałam, że tak szybko tam wrócę :)
Sześć klisz z zeszłego wyjazdu, spośród których trochę udało mi się już pokazać,
a teraz doszły nowe ;)

Bangkok, tym razem czarno-biały:
klimatyczna świątynia Wat Saket położona na wzgórzu,
zarysy Giant Swing - wielkiej huśtawki,
trochę "ulicy",
dom-muzeum Jima Thompsona,
 fort Phra Sumen położony w zacisznym parku tuż nad Menamem
i Wat Arun - Świątynia Świtu - wciąż w remoncie ;)

21 komentarzy:

  1. Klimatyczna egzotyka, do tego odrobina nostalgii... Nie umiem inaczej tego ująć, po prostu wspaniałe zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      dziękuję !
      wszystko zasługa miejsca ;)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawe, gazetowe szarosci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zawsze udało mi się uciec od ostrego światła i trochę z tego mlecznej szarości ;)

      Usuń
  3. Fajna ta czarno-biała wersja, BKK zawsze bije w oczy kolorami, a tu można się bardziej skupić na detalach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obawiałam się tej czarno-białej kliszy, ale nie żałuję ;)

      Usuń
  4. taki inny i jeszcze bardziej egzotyczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest już bardziej swojski, ale ciągle egzotyczny ;)

      Usuń
  5. Przeniosłaś mnie nie tylko na inny kontynent ale i w czasie :) Świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z lipca do czerwca ;)
      sama mam wrażenie, że przenoszę się w czasie :)

      Usuń
  6. Bardzo ciekawie skadrowane. Niezwykle wyglądają zdjęcia w B&W. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No jak wracać po czymś takim. Tęskniłbym. Super.

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozkoszuję się Twoją analogową fotografią, zdjęcia mają niesamowity klimat!
    Zazdroszczę wyprawy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :)
      bez zazdrości, do dzieła po prostu ;)

      Usuń