13 listopada 2015

MIASTO ANIOŁÓW ...


















 Miasto aniołów ... (Krung Thep ... ) czyli Bangkok
w języku tajskim pełna nazwa Bangkoku jest dość długa ;)

Kilka "migawek" na początek
Rzeka Menam (Chao Phraya) - tramwaj wodny to rewelacyjny sposób komunikacji  po mieście
Lumphini Park - prawie jak Central Park ;)
Trochę ulicy :)
Ananta Samakhom Throne Hall - sala tronowa z eksponatami zapierającymi dech w piersiach 
Pałac Vimanmek - architektoniczna perła, w całości wykonany z drewna tekowego
(niestety wejście do sali tronowej i pałacu bez aparatów)

6 komentarzy:

  1. Och, ale miałaś czadowe wakacje! Jakaś rajska wyspa też, czy tylko Bangkok?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;)
      trochę się poprzemieszczaliśmy, było i południowe wybrzeże i wyspiarsko też ;)

      Usuń
  2. oglądam, oglądam i odzyskuję nadzieję, a i marzenia się budzą do życia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest aż nieprawdopodobne ile twarzy ma to miejsce. Każdy pokazuje je w swój niepowtarzalny sposób. Twój bardzo mi się podoba… Chciałabym kiedyś je odwiedzić :)

    OdpowiedzUsuń