24 listopada 2014

W STOŁOWYCH











Spontaniczy wyjazd, taka mała przygoda :D
Miejsce akcji Góry Stołowe, a dokładnie Szczeliniec Wielki.

12 komentarzy:

  1. Byłam wiele razy, ale nigdy w ten sposób, aż chce się spróbować liny i asekuracji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też wiele razy byłam ale przy takiej okazji po raz pierwszy ;)

      Usuń
  2. Matko …jak cudnie !
    Ale zazdroszczę...

    OdpowiedzUsuń
  3. Super przygoda, a spontaniczne wyjazdy lubię najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie za bardzo z tymi spontanicznymi wyjazdami, taka ma "uroda" :> ale wtedy było warto ;)

      Usuń
  4. Szczerze podziwiam! Nie miałabym odwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam tych wiszących na linach i wspinających się nad przepaściami, bo sama mam lęk wysokości ;-)
    Okoliczności i pogoda piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wielu w ten sposób takie lęki przełamuje ;)

      Usuń