17 lipca 2014

Lato w mieście





i chwila gleboterapii dla mieszczuchów

15 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba określenie "gleboterapia" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o tej akcji, również w Olsztynie, ale nie angażowałam się zbytnio. Moją gleboterapię uprawiam na parapecie (cztery krzaczki pomidorków ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, to lato daje popalić ;-) Ale ta gleboterapia to świetna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzisiaj spuściło z tonu, trochę wytchnienia i kropla wody dla tych roślin ;)

      Usuń
  4. O co chodzi z tą gleboterapią? To coś takiego http://lukaszgrajewski.natemat.pl/67441,miejskie-ogrody-zielone-rewolucje ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. malutkie, pierwsze kroczki takich zielonych, miejskich rewolucji ;)
      strasznie

      Usuń
    2. strasznie podobają mi się takie akcje, czy choćby podejmowane próby takich działań, może się przyjmą na większą skalę za czas jakiś, na pewno ożywiają przestrzeń miejską ;)

      Usuń
  5. Wolałabym lato na wsi a nie w mieście ale co zrobić...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest i u mnie taka dzierżawa. Ale nie ma to jak ta wiejska, swojska :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i po takie piękne, prawdziwe, wiejskie klimaty zaglądam do Ciebie :D

      Usuń
  7. też chciałam zrobić tam zdjęcie...

    OdpowiedzUsuń