22 września 2013

Na jesienne chłody





29 komentarzy:

  1. Tak, dobra kawa, herbatka a nawet aromatyczny grzaniec pozwolą przetrwać niejedną jesienną zawieruchę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałabym nie musieć ratować się za szybko grzańcem, tak do zimy wytrzymać ;)
      pozdrawiam !

      Usuń
    2. Ja już ratuję się, niestety. To życzę zdrowia :)

      Usuń
  2. Super odbicie drzewa w kubku :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na jesienne chlody najlepsze grzane wino. No i rzecz jasna herbata z cytryna, tak goraca ze parzy usta, ale rozgrzewa ducha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli grzane wino wygrywa ;)
      ja jestem fanką herbaty, czarnej herbaty ale faktycznie im zimniej tym częściej sięgam po cytrynę, do herbaty ;)

      Usuń
  4. ale ciągle na zielonej trawce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście zielonego dookoła jeszcze trochę zostało ;)

      Usuń
  5. Ciekawe zdjęcie. Herbata malinowa w chłodne dni to mój faworyt, a także herbatki-grzańce, taka alternatywa grzanego wina ;) Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;)
      kiedy zaczyna się sezon na przeziębienia częściej sięgam po imbir i przyrządzam z niego specjalistyczną mikstrurę ;) taką na zdrowie :D

      Usuń
    2. Mój chłopak też ma taką "miksturę" na przeziębienia z mleka, masła, czosnku i miodu. Dla mnie to coś okropnego, ale on twierdzi, że to lepsze od lekarstw :p

      Usuń
    3. taki sposób na przeziębienie też znam ;)

      Usuń
  6. takich obrazów mi trzeba. Bo póki co jesień nas nie rozpieszcza...

    OdpowiedzUsuń
  7. A u mnie dziś nawet ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z temperaturą najgorzej nie jest, tylko siąpi ;)
      pozdrawiam !

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. musi przyjść złota, polska jesień :D

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. no coś ostatnio słońca u nas mało, za to na deszczyk nie ma co narzekać, trzeba się czymś pocieszać ;)

      Usuń
  10. Fenomenalne odbicie w kubeczku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. o, kubki! :)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś uprawiałam kubkowe zbieractwo, już się z tego wyleczyłam ;)

      Usuń