14 września 2012

Opowieści utkane z paproci ...




17 komentarzy:

  1. Normalnie wierszem sfotografowałaś te paprocie. Ma się wrażenie, że gdzieś pod nimi, gdzieś w środku jest jakiś inny świat. Piękne :)

    P. S. Mój cyfrowy pentax pozdrawia Twojego analogowego pentaksa ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa ;)
      pozdrawiam, pentaxianie łączcie się ;D

      Usuń
  2. Cudowne światło. Piękne ujęcia. Jak w jakimś prehistorycznym lesie.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to tylko kawałek ogródka ;), a z samego rana jest tam zawsze takie piękne światło :D

      Usuń
  3. I nie w kolażu, no nie wierzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha, tu Cię mam ;)
      a tak chciałam na przekór samej sobie coś zrobić ;)

      Usuń
  4. Opowieści z mchu i paproci :)
    Ostatnie - cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo "Kwiat paproci"...Mocno bajkowo.

      Usuń
    2. kawałek bajki z życia codziennego ;)
      dzięki :D

      Usuń
  5. tak, zdecydowanie chciałabym mieć możliwość spacerować po polskich lasach o tej porze roku...
    a przy okazji - słyszałam, że jest wysyp grzybów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, byłam wczoraj, ociupinkę się uzbierało a w tym pięć mega kań ;)
      a w lesie ... dużo pajęczyn ;D

      Usuń
  6. Mnie też najbardziej ujęło ostatnie ujęcie :) i to światło :) wspaniałe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo piękne, przypomniały mi moje spacery po lesie, za którymi tęsknię teraz bo akurat nie mam możliwości by się tam znaleźć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D
      tak to właśnie jest ;), ja wczoraj miałam okazję pooddychać leśnym powietrzem i pewnie na trochę będzie mi musiało wystarczyć ... do następnego razu ;)

      Usuń
  8. "o czym szumią paprocie" - tak zatytułowałabym ów post :)
    piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a paprocie rosły pod szumiącymi wierzbami, tak się złożyło ;)

      Usuń