21 lutego 2012

... i murale też



Przemycam kolor ;)

12 komentarzy:

  1. Też lubię murale.
    Bardzo optymistyczne te Twoje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mam też kilka mniej optymistycznych, ale muszę chyba do nich dojrzeć :> ;)

      Usuń
  2. z jednej strony, nie mam wątpliwości, że widzę mural, nasz współczesny.
    z drugiej strony, bardzo, ale to bardzo kojarzy mi się on z jakąś bizantyjską mozaiką... bo jest u i oko, kto wie może autor miał na myśli oko boga i napis "day", kto wie może mowa tu o dniu sądu ostatecznego ...

    bardzo lubię w czasie oglądania Twoich zdjęciowych kolaży przechylać głowę i puszczać wodze skojarzeń :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, niezaprzeczalnie murale to sztuka, sztuka która rządzi na ulicy i ubarwia szarą rzeczywistość, prowokując przy tym do rozmyślań nad ... ;)
    oj natka, motywujesz mnie do "działań" bo jak się podoba to muszę trzymać poziom :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, musisz, musisz :)... bo ja tutaj w blat opuszkami palców tarabanię z niecierpliwości i w oczekiwaniu na kolejny Twój post.

      Usuń
  4. Też lubię murale. A we Wrocławiu nam ich nie brakuje ;-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ciągle odkrywam nowe ;)

      Usuń
  5. kolejna wrocławianka,jaką spotykam w blogowym światku;)
    może to znak,że będzie mi się tam dobrze żyło;)
    pozdrawiam!
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że na pewno będzie dobrze ;)

      Usuń
  6. Uwielbiam te zdjęcia, genialne kolory! Świetny blog, ma super klimat <3

    OdpowiedzUsuń